Cała Jaskrawość

„Cała Jaskrawość” to tytuł koncertu, który zrealizowaliśmy w ramach VII Warsztatu Poezji Czynnej im. Edwarda Stachury i który zagraliśmy w Smolniku, Rzeszowie i Toruniu.

Dzięki SOS Music mogliśmy pojawić się w zupełnie magicznym miejscu jakim jest Wilcza Jama w Smolniku i pracować tam nad piosenkami z tekstem Edwarda Stachury oraz kompozycjami Romana Kołakowskiego, zażywając równocześnie pięknych bieszczadzkich widoków, powietrza oraz wybitnych, muszę to podreślić, posiłków, żebyśmy mieli siłę tworzyć. To nieprawda, że najbardziej płodny jest artysta głodny… No, nie w tym przypadku w każdym razie… 😉

Jeśli zastanawiacie się więc gdzie wybrać się na wakacje w przyszłym roku, to już wiecie – w Bieszczady, do WILCZEJ JAMY! JAMY-JEMY – łatwo skojarzyć 😉 Może nie wilki ale…

Cieszę się bardzo, że mogłam poznać tak wielu Pięknych Ludzi… że mogłam pracować z Romanem Kołakowskim, Magdą Śniadecką, Adamem Skrzypkiem, Grzesiem Rdzakiem, Maćkiem Mazurkiem oraz Sebastianem Skrzypkiem, że mogłam spędzać czas ze wspaniałymi współuczestnikami – Anitką Piterą, Adą Górką, Anią Malicką, Ewą Szturo, Olą Radecką-Kohn, Madzią Sałamachą, Weruszką Mirea Nyka, Aratem Atlamaz, Kubą Zauckermanem, Mateuszem Osiadaczem, że mogłam z Wami chociaż przez chwilę zobaczyć Całą Jaskrawość…

Dziękuję SOS MUSIC – Pani Beatce i Panu Wojtkowi Zagułom, Agatce Skrzypek…

Dziękuję, Kochani!

To były jedne z najpiękniejszych dni w tym roku…

SZOMKA W RADIO! <– KLIK!

SZOMKA W TELEWIZJI <– KLIK!

RECENZJA!!! <– KLIK!

Inne artykuły:
Cała jaskrawość – festiwal pamięci Edwarda Stachury

Reklamy

Dobry we mnie diabeł w Piwnicy

Kochani,

miło mi Was zaprosić na mój recital, który odbędzie się 1.12 o godzinie 19:00 w Piwnicy na Wójtowskiej w Warszawie.

szomko-int

INFO OD ORGANIZATORÓW:

www.scenapw.sdk.pl

Bilety w cenie 30 zł.

Sprzedaż biletów rozpoczynamy w dniu koncertu o 18.00 w kasie Piwnicy na Wójtowskiej.

Rezerwacji biletów należy dokonywać tylko drogą mailową na adres scenapw.rezerwacja@sdk.pl
Należy w tytule maila wpisać tytuł imprezy i datę i godzinę.
Rezerwacja jednak będzie ważna dopiero,  gdy otrzymają Państwo pocztą zwrotną jej potwierdzenie.
Na koncert prosimy zabrać wydrukowane potwierdzenie rezerwacji, lecz nie ma przymusu.
Rezerwacje przyjmujemy nie wcześniej niż na 10 dni przed koncertem lub po otrzymaniu anonsu o spektaklu.
Bilety sprzedajemy na godzinę przed rozpoczęciem koncertu w kasie Piwnicy na Wójtowskiej.
Realizacja rezerwacji i wykupienie biletu możliwa jest nie później niż na 5 minut przed spektaklem.
Ze względu na ograniczoną ilość miejsc, w przypadku rezygnacji z rezerwacji, prosimy o niezwłoczne poinformowanie nas o tym również na adres scenapw.rezerwacja@sdk.pl. W temacie należy wpisać: REZYGNACJA oraz podać datę i godzinę koncertu.

I JESZCZE COŚ:
jeśli chcecie Państwo dokonać rezerwacji w dniu koncertu, poza wysłaniem maila, warto też wysłać SMS na 693-107-700. Dzięki temu szybciej będziemy mogli potwierdzić (również przez SMS).
Zgłoszenie rezygnacji w dniu koncertu również prosimy zgłosić przez SMS na powyższy numer telefonu. Dzięki temu my będziemy szybko wiedzieć, że zwolniły się miejsca.

Lipcowe podsumowanie

Żołynia pochłonęła mój cały lipcowy czas. Powróciłam tu po roku, by pracować teatralnie z dziećmi a później młodzieżą – w sumie przez 4 tygodnie. Z dzieciakami zrobiłam mini spektakl inspirowany książką „Kubuś Puchatek” A. Milne. Przy tworzeniu go pomagali mi od strony plastycznej – Iga Słupska i Agata Szymanek, a choreograficznie Marcin Sznapka – dziękuję Wam, Kochani! W międzyczasie prowadziłam również warsztaty w Gminnym Ośrodku Kultury z grupą wyjątkowo kobiecą – 4 panie i 3 dziewczynki. Z obu efektów pracy jestem bardzo zadowolona – dzieciaki bawiły się świetnie, a przy tym potrafiły skupić się i wykonać wszystkie zadania, a kobietki w pięć dni zrobiły duże postępy, były zaangażowane i chłonne wiedzy, dzięki czemu przepływ energetyczny pomiędzy nami był wymarzony. Przede mną ostatni już tydzień w tej przyjaznej mi gminie, a później wracam do walki o sukcesy w nadchodzącym sezonie – zaczyna się dobrze, bo od dubbingu 6 sierpnia w SDI Media…

Wrzucam kilka zdjęć z Żołyni – jest tu naprawdę pięknie…

Wczoraj natomiast niespodziankę zafundował mi mój kolega z podstawówki, z osiedla na którym kiedyś mieszkałam – Jankes, który robi hip-hop odkąd pamiętam. Podesłał mi swój utwór zainspirowany moim wykonaniem „Dwóch teatrów” Stachury – oto efekt:


Jeśli nie lubicie hip-hopu, to posłuchajcie z ciekawości! Być może powstanie kiedyś z tego klip?

Pozdrawiam Was serdecznie,

Szomka

Dobry Diabeł powita lato w Chorzowie

Moi Kochani,

zapraszam serdecznie na mój recital p.t. „Dobry we mnie diabeł” do Starochorzowskiego Domu Kultury, który odbędzie się 22.06.2018r. o godzinie 19:00. Poezja jest dobra na każdą porę roku… Nie dajcie się zwieść pozorom! 😉

Zrzut ekranu 2018-06-12 o 11.40.21Zrzut ekranu 2018-06-12 o 11.43.55

Wrzucam fragment mojej ukochanej „Łąki” Leśmiana… Kto wie… Może usłyszycie w Chorzowie…


Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru,

Aby nazwać mnie Łąką któregoś wieczoru?

Zawołana po imieniu

Raz przejrzałam się w strumieniu –

I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu.

 

Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem,

Przyszły pszczoły z kadzidłem i mirrą i złotem,

Przyszła sama Nieskończoność,

By popatrzeć w mą zieloność –

Popatrzyła i odejść nie chciała z powrotem…

 

Kto całował mak w zbożu – nie zazna niedoli!

Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli…

Kocham stopy twoje bose,

Że deptały kruchą rosę,

Rozróżniając na oślep chabry od kąkoli.

 

Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę!

Weź kwiaty w jedną rękę, a w drugą weź miedzę,

Połóż kwiaty na rozstaju,

Zwilżyj miedzę w tym ruczaju,

Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.

 

Już słońce mimochodem do rowu napływa,

Skrzy się łopuch kosmaty i bujna pokrzywa –

Jeno pomyśl, że ci wolno

Kochać łątkę i mysz polną,

I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!

 

Idzie miłość po kwiatach – wadzi o twe ciało,

Zważaj, by ci przed czasem w słońcu nie zemdlało.

W mojej rosie, w moim znoju

Podostatkiem masz napoju

Dla wargi, przeciążonej purpurą dojrzałą.

 

Cień twej głowy do moich przybłąkał się cieni.

Wiem, że w oczach nie zdzierżysz tej wszystkiej zieleni,

A co w oku się nie zmieści,

To się w duszy rozszeleści!

Jeszcze dusza ci nieraz żywcem się odmieni.

 

Parna ziemia przez kwiaty żar dzienny wydycha,

Uschły motyl zesztywniał wśród jaskrów kielicha –

Oczarujmy się nawzajem,

Zaskoczeni nagłym Majem –

Maj się chyli ku nocy i miłość nacicha…

 

Aktualności styczniowe

Wszystko co dobre, może nie szybko, ale jednak się kończy… Wczoraj, po prawie 7 latach, zagraliśmy w Teatrze Śląskim ostatnie „Przygody Sindbada Żeglarza” w reż. J. Kiliana. Piękna realizacja, barwna, wesoła, prawdziwy teatr familijny, który każdego może zaciekawić – i małego i dużego widza… dzieci w każdym wieku, ich rodziców i babcie i dziadków. Szkoda więc, że tak się stało. Żal mi piosenek Turnau’a, śpiewanych w większości na żywo, których już nie usłyszę, żal mi scenografii i kostiumów, które wywarły na mnie spore wrażenie – pamiętam ten moment bardzo dobrze, ponieważ wtedy dopiero zaczynałam uczyć się w Szkole Aktorskiej przy Teatrze Śląskim i bardzo emocjonalnie odbierałam każde nowe wydarzenie teatralne. Dzieciaki oglądały ten spektakl często z otwartą buzią, naprawdę wspaniale się angażowały w to co się działo na scenie, to zdecydowanie najlepsza bajka w jakiej kiedykolwiek brałam udział. Dziękuję!

Ten moment to równocześnie pożegnanie moje z Dużą Sceną w Teatrze Śląskim po 7 latach. Była jeszcze „Komedia Teatralna” (reż. G. Kempinsky), „Król Edyp” (reż. G. Kempinsky), „Romeo i Julia” (reż. K. Babicki), „Dom otwarty” (reż. R. Michalski), Wesele (reż. R. Rychcik), Kolędy z aktorami, egzaminy… Jest mi bardzo przykro, ale trzeba iść dalej. Może jeszcze kiedyś będzie okazja… Nie tracę nadziei.

 

Warszawa, z kolei, przyniosła mi w tym miesiącu dubbing filmu „Miłość pisana Braillem”. Do współpracy zaprosiła mnie Maria Brzostyńska, wybitna reżyserka i aktorka dubbingowa. Bardzo cieszę się, że mogłam nabierać doświadczenia pod Jej okiem. Zagrałam Matkę Marie i nauczycielkę angielskiego. Film opowiada historię młodej wiolonczelistki Marie, która dowiaduje się, że może całkowicie stracić wzrok… Premiera w Polsce zaplanowana jest na 9.02.2018r. w sieci kin studyjnych.

 

27480189_10208323415522246_1576127499_o

 

Styczeń to również miesiąc, w którym obchodzę rocznicę zdania swojego dyplomu aktorskiego w ZASP. W tym roku czwartą… egzamin zdawałam bowiem 20.01.2014r.

Bardzo chciałabym, żeby 2018 rok, to był mój rok. Nie rozwinę dokładnie tego co mam na myśli… niech się dzieje… zawodowo i prywatnie.

Trzymajcie kciuki!!

Z racji tego, że to mój pierwszy wpis na blogu w tym roku – WSZYSTKIEGO DOBREGO w 2018 r. dla wszystkich życzliwych mi osób. 🙂

Serdeczności,

Monika

Dobry Diabeł nie da o sobie zapomnieć

Jutro, 27.12.2017 r. około godziny 12:00, będzie można usłyszeć o „Diable” w Radio Katowice. Z Panem Markiem Mierzwiakiem porozmawiam na temat recitalu, o tym co było i o tym co jeszcze przede mną w Nowym Roku, bowiem m.in. już 12 stycznia o godzinie 18:00 zaśpiewam ponownie w Centrum Kultury im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Przypominam, że Radio Katowice obejmuje patronatem medialnym „Dobrego Diabła”. Być może uda się także puścić w Radio piosenkę „Diabeł przybył” i „Dwa teatry” – trzymajcie kciuki i nadstawiajcie uszy…

_radio katowice 2009 rgb

KLIKNIJ! Jeśli chcesz usłyszeć piosenkę „Diabeł przybył” w moim wykonaniu 🙂

Informacje na temat wydarzenia na stronie CK im. H. Bisty w Rudzie Śląskiej: TUTAJ

Zachęcam do dokonywania rezerwacji:
(info ze strony Centrum Kultury) „Rezerwacji biletów wstępu na imprezy można dokonywać pod numerem telefonu +48 32 2486 240 wew. 24 oraz 512 024 062, a także pocztą elektroniczną na adres: bilety@mckrudasl.pl. Prosimy o zapoznanie się ze szczegółowymi zasadami rezerwacji i sprzedaży biletów – TUTAJ

24909733_1557707357627967_6182075679085822339_n

 

Recenzja „Diabła” z Nowego Targu

Zachęcam do przeczytania najnowszej recenzji mojego recitalu p.t. „Dobry we mnie diabeł”, która ukazała się po występie w Nowym Targu.

Następny recital już za miesiąc, w styczniu, a dokładnie 12.01.2018 roku o godzinie 18:00 w CK im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Zapraszam! Można już rezerwować bilety…

Monika_Sz_20170312_09-53-38_IMG_4055

Foto: Adam Janoszek

Świeżość na salonie

Trójka mistrzów pióra w pigułce, podana bez cienia sztampy, rutyny, z młodzieńczym zaangażowaniem i wdziękiem. Takich Salonów Poezji chciałoby się w Nowym Targu jak najwięcej.

„Każda z tych piosenek jest na swój sposób dla mnie ważna, każda towarzyszyła mi w różnych etapach życia” – mówiła o swoim niedzielnym repertuarze Monika Szomko.Młoda – rocznik 90 – aktorka przyjechała do nowotarskiego ratusza z piosenkami Osieckiej, Stachury i Brela.

Szomko – związana głównie z teatrami na Śląsku – dopiero 4 lata temu zakończyła swoją studencką edukację. Gra m.in. w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach, Teatrze Bez Sceny Andrzeja Dopierały, Teatrze Rawa i Teatrze Czwarta Scena, ma też za sobą role na scenach krakowskich i warszawskich, a także epizody w serialach „M jak miłość”, „Klan” i „Na Wspólnej”.

To, co jednak wydaje się lubić najbardziej, to piosenka aktorska. 2 lata temu ze swoim autorskim programem „Dobry we mnie diabeł” występowała w Teatrze Bez Sceny w Katowicach, rok później w konkursie literackim XX Turnieju Jednego Wiersza w Bytomiu zdobyła nagrodę główną – statuetkę „Bytomskiego Pióra”, sześciokrotnie gościła też na Krakowskim Salonie Poezji i Muzyki Anny Dymnej w Operze Śląskiej.
I te właśnie wokalno-aktorskie umiejętności – przy akompaniamencie Wojciecha Sanockiego – kompozytora, aranżera i producenta – zaprezentowała w niedzielę przed publicznością.

A zaprezentowała z taką świeżością i takim zaangażowaniem, że nikt nie zwątpił w słowa o osobistej wadze tego repertuaru dla młodej artystki.
Oprócz piosenek doskonale znanych – „Oczy tej małej” Osieckiej, „Życie to nie teatr” Stachury czy „Tak jest” Brela program wypełniły też wiersze, jedne nieznane zupełnie, inne – wracające po latach niepamięci. I fragmenty listów Steda do Danki Pawłowskiej – korespondencji tworzącej najbardziej szczegółową biografię Stachury z ostatnich lat jego 42-letniego życia, zakończonego w 1979 roku samobójstwem.

Starsza od aktorki o jedno pokolenie publiczność wychodziła z ratusza zachwycona, troszkę gorzej było z tymi, których od artystki dzieli bariera dwupokoleniowa. W szatni padł nawet głos – na szczęście tylko jeden – o strofach nieprzystających do „świętej niedzieli”. Ale przecież „Banita” Sted czy belgijski bard – libertyn Brel to nie ksiądz Twardowski, i o tym na co się wybieramy, powinniśmy myśleć zawczasu. No, chyba że nie potrafimy oprzeć się smakowi pysznej, zawsze świeżej, darmowej kremówki od zawsze podczas ratuszowych salonów serwowanej ich gościom.

Piotr Dobosz
Tygodnik Podhalański
23.11.2017

Aktualności teatralne, czyli nie tylko o „Diable”

Hej! Jestem po Żołyni i przed Nowym Targiem, a przed chwilą (w sobotę, 11.11.) miałam też premierę z Lufcikiem na korbkę w IK KMO podczas Katowickiej Rundy Teatralnej – tak że sporo emocji niegasnących.

Żołynia przyjęła nas pięknie, a ludzie, którzy pracują w Gminnym Ośrodku Kultury, są wyjątkowi. Jakaś magia jest w tym miejscu, ale ja już to wiedziałam wcześniej, pracując tam w lipcu… Podrzucam kilka zdjęć zrobionych na małym bankiecie po recitalu.

Kolejny Diabeł już w najbliższą niedzielę o godzinie 11:00 w Nowym Targu, w ramach Krakowskiego Salonu Poezji. Znalazłam artykuł na ten temat w Internecie:

93 Krakowski Salon Poezji w Nowym Targu

Zapraszam!

Na początku wspomniałam o premierze z Lufcikiem na korbkę… odbyła się w budynku Instytucji Kultury Katowice Miasto Ogrodów, w niekonwencjonalnym miejscu czyli na korytarzu czwartego piętra. Tekst „Janów Hulaj Tour” napisała Sandra Jaworudzka, a wyreżyserowała go Agnieszka Batóg, z którą mam przyjemność grać w spektaklu „Dextral” (reż. K. Pawłowska). Całe to przedsięwzięcie odbyło się w ramach Katowickiej Rundy Teatralnej i choć nie zostało docenione przez jury, to i tak było dla mnie miłą wycieczką.

23433132_10214461649833404_492046773_o

IMG_4278

Polska Turystka z Zabrza