W. Wysocki

Wczoraj obchodziliśmy 40 rocznicę śmierci Włodzimierza Wysockiego. Z tej okazji postanowiłam wrzucić do sieci drugi utwór Wysockiego, który śpiewałam na koncercie jubileuszowym mojej Szkoły Aktorskiej przy Teatrze Śląskim w Katowicach w ubiegłym roku – „Piosenkę o antysemitach”:

Przypominam też moje „Nuty”:

Mój Vincent

17 lipca o godzinie 19:00 odbyła się premiera on-line mojego vloga p.t. „Mój Vincent”.

Vlog ten jest częścią projektu CYBER ZASP, którego realizacja jest możliwa dzięki programowi MKiDN Kultura w sieci.

Po filmie brałam udział w spotkaniu live, podczas którego można było zadawać mi różne pytania.

Jeśli ktoś miałby ochotę zobaczyć, posłuchać różnych ciekawostek na temat Vincenta van Gogha, to serdecznie zapraszam:

OPIS:

Bez mojej pasji do teatru i aktorstwa nie powstałby ten filmik, ale dużą zasługę ma w tym także Vincent van Gogh – opowiem wam dlaczego. Poznacie też malarza z nieco innej strony – nie będzie obrazów, lecz słowa płynące z jego pism. Program powstał na podstawie „Listów do Brata” van Gogha oraz najnowszej biografii artysty „Van Gogh. Życie” G.W. Smitha i S. Naifeha.

Nowa rola teatralna

W ubiegłym tygodniu odbyła się moja premiera spektaklu „Ballada o Wołyniu” w reżyserii Tomasza A. Żaka, założyciela i dyrektora Teatru Nie Teraz z Tarnowa. To trudny spektakl ze względu na tematykę, ale również warsztat – w zasadzie cały drugi akt oparty jest na ruchach wykonywanych synchronicznie przez trzy bohaterki sceniczne. Napisałam „moja premiera” dlatego, że „Ballada” swoją premierę miała w 2011 roku. Od tego czasu skład zespołu zmieniał się kilka razy, aż przyszła pora na mnie. Cieszę się, bo bardzo brakowało mi nowego wyzwania teatralnego. Wiem, że w sierpniu gramy kolejne spektakle, aczkolwiek nie znam jeszcze szczegółów – będę informowała na bieżąco.

Poniżej zamieszczam zdjęcia autorstwa Pawła Dudy, które utrwaliły „Balladę” w gminie Jedlicze.

A tutaj trailer spektaklu:

Kolejny filmik, to już szczegółowa relacja z Cisnej. Usłyszycie prawie cały mój monolog… Graliśmy w bardzo trudnych warunkach pogodowych i technicznych, mikroporty trzeszczały, co zresztą słychać i na tym nagraniu, przestały działać reflektory z powodu wilgoci, było ślisko, zimno i wietrznie, ale daliśmy jakoś radę. Po spektaklu odwiedziliśmy słynny bar o nazwie Siekierezada – to dopiero było przeżycie… wszak nie samą sztuką człowiek żyje! 😉

Dziękuję moim Koleżankom – Oli Pisz oraz Ani Warchał za wprowadzenie mnie do spektaklu, żmudne próby i wszelką życzliwość oraz Tomaszowi Żakowi za zaproszenie do udziału w realizacji „Ballady o Wołyniu”, głowę otwartą na zmiany, rozmowy potrzebne aktorowi w budowaniu postaci, zaufanie i profesjonalizm.