Dobry Diabeł nie da o sobie zapomnieć

Jutro, 27.12.2017 r. około godziny 12:00, będzie można usłyszeć o „Diable” w Radio Katowice. Z Panem Markiem Mierzwiakiem porozmawiam na temat recitalu, o tym co było i o tym co jeszcze przede mną w Nowym Roku, bowiem m.in. już 12 stycznia o godzinie 18:00 zaśpiewam ponownie w Centrum Kultury im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Przypominam, że Radio Katowice obejmuje patronatem medialnym „Dobrego Diabła”. Być może uda się także puścić w Radio piosenkę „Diabeł przybył” i „Dwa teatry” – trzymajcie kciuki i nadstawiajcie uszy…

_radio katowice 2009 rgb

KLIKNIJ! Jeśli chcesz usłyszeć piosenkę „Diabeł przybył” w moim wykonaniu 🙂

Informacje na temat wydarzenia na stronie CK im. H. Bisty w Rudzie Śląskiej: TUTAJ

Zachęcam do dokonywania rezerwacji:
(info ze strony Centrum Kultury) „Rezerwacji biletów wstępu na imprezy można dokonywać pod numerem telefonu +48 32 2486 240 wew. 24 oraz 512 024 062, a także pocztą elektroniczną na adres: bilety@mckrudasl.pl. Prosimy o zapoznanie się ze szczegółowymi zasadami rezerwacji i sprzedaży biletów – TUTAJ

24909733_1557707357627967_6182075679085822339_n

 

Reklamy

Recenzja „Diabła” z Nowego Targu

Zachęcam do przeczytania najnowszej recenzji mojego recitalu p.t. „Dobry we mnie diabeł”, która ukazała się po występie w Nowym Targu.

Następny recital już za miesiąc, w styczniu, a dokładnie 12.01.2018 roku o godzinie 18:00 w CK im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Zapraszam! Można już rezerwować bilety…

Monika_Sz_20170312_09-53-38_IMG_4055

Foto: Adam Janoszek

Świeżość na salonie

Trójka mistrzów pióra w pigułce, podana bez cienia sztampy, rutyny, z młodzieńczym zaangażowaniem i wdziękiem. Takich Salonów Poezji chciałoby się w Nowym Targu jak najwięcej.

„Każda z tych piosenek jest na swój sposób dla mnie ważna, każda towarzyszyła mi w różnych etapach życia” – mówiła o swoim niedzielnym repertuarze Monika Szomko.Młoda – rocznik 90 – aktorka przyjechała do nowotarskiego ratusza z piosenkami Osieckiej, Stachury i Brela.

Szomko – związana głównie z teatrami na Śląsku – dopiero 4 lata temu zakończyła swoją studencką edukację. Gra m.in. w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach, Teatrze Bez Sceny Andrzeja Dopierały, Teatrze Rawa i Teatrze Czwarta Scena, ma też za sobą role na scenach krakowskich i warszawskich, a także epizody w serialach „M jak miłość”, „Klan” i „Na Wspólnej”.

To, co jednak wydaje się lubić najbardziej, to piosenka aktorska. 2 lata temu ze swoim autorskim programem „Dobry we mnie diabeł” występowała w Teatrze Bez Sceny w Katowicach, rok później w konkursie literackim XX Turnieju Jednego Wiersza w Bytomiu zdobyła nagrodę główną – statuetkę „Bytomskiego Pióra”, sześciokrotnie gościła też na Krakowskim Salonie Poezji i Muzyki Anny Dymnej w Operze Śląskiej.
I te właśnie wokalno-aktorskie umiejętności – przy akompaniamencie Wojciecha Sanockiego – kompozytora, aranżera i producenta – zaprezentowała w niedzielę przed publicznością.

A zaprezentowała z taką świeżością i takim zaangażowaniem, że nikt nie zwątpił w słowa o osobistej wadze tego repertuaru dla młodej artystki.
Oprócz piosenek doskonale znanych – „Oczy tej małej” Osieckiej, „Życie to nie teatr” Stachury czy „Tak jest” Brela program wypełniły też wiersze, jedne nieznane zupełnie, inne – wracające po latach niepamięci. I fragmenty listów Steda do Danki Pawłowskiej – korespondencji tworzącej najbardziej szczegółową biografię Stachury z ostatnich lat jego 42-letniego życia, zakończonego w 1979 roku samobójstwem.

Starsza od aktorki o jedno pokolenie publiczność wychodziła z ratusza zachwycona, troszkę gorzej było z tymi, których od artystki dzieli bariera dwupokoleniowa. W szatni padł nawet głos – na szczęście tylko jeden – o strofach nieprzystających do „świętej niedzieli”. Ale przecież „Banita” Sted czy belgijski bard – libertyn Brel to nie ksiądz Twardowski, i o tym na co się wybieramy, powinniśmy myśleć zawczasu. No, chyba że nie potrafimy oprzeć się smakowi pysznej, zawsze świeżej, darmowej kremówki od zawsze podczas ratuszowych salonów serwowanej ich gościom.

Piotr Dobosz
Tygodnik Podhalański
23.11.2017